Nie znoszę Wielkanocy .... ogóle żadne święta mnie nie bawią bo muszę je spędzać z teściową. ..
Ale zawsze pozostaje kuchnia i tam kupę rzeczy do zrobienia wiec to zawsze jakaś opcja by nie siedzieć przy stole i nie przeciągnąć.
Dzisiaj z rańca sie wkurzyłam bo okazało się ze mają przyjechać rodzinką tak tak to ci co mnie tak drażnią .Nie wiem po co wczoraj do mnie pisala nie odpisywalam jej na mesagera i nie zjarzyla się ze nie mam ochoty na te spotkania...Pewno mieli jakiś interes ale nic nie powiedzieli bo ja byłam nieobecna ciałem i duchem totalne oleveto. ..więc im nie poszło .Normalnie jak słuchałam tej paplaniny to miałam ochotę wstać i wziąść z szuflady wałek do ciasta i przypierdolic w te tępe czerepy.
Dobrze że tamtym drugim nie przyszło do łba by przyjechać tutaj....No ale raczej to mi nie grozi ponieważ wiedzą ze są niemiłe widziani hahaha....Męża się też wysłała życzenia ... mogła sobie darować nie odpisalam bo by się zaczęło żyganie tęcza.
Reszta popołudnia całkiem spokojna żadnych niespodzianek dzieci zadowolone z zająca wiec jest git!
Zaraz dzieci pójdą spac wiec będzie lb.
niedziela, 1 kwietnia 2018
1 kwiecien
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
6maj 2018
Kto by pomyślał, że ten dzień zakończy się tak hujowo.Albo i gorzej ....jestem tak wkurwiona ze huj mnie zaraz trafi nikt mnie kurwa nie roz...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz