sobota, 31 marca 2018

31 marzec

Dzisiaj Wielka sobota .... jak to na sobotę przystało ugotowałam biały barszcz na jutro na śniadanie zrobiłam ,sałatkę  jarzynową ,skończyłam myć okna...tak tak to najbrudniejsze w łazience też.
Teraz czas na lb czyli leżenie bykiem .
Mojego męża sis nawet kartki na święta  Nie wysłała ...ciekawe i zastanawiające...może na komunie zbiera😂.
W sumie dobrze nie ma parcia na szkło i żyganie tęcza przesunięte w czasie...hahaha
Na mesagera odezwała się Wielmożna lancia z dołu niech idzie i troje dupe swojej koleżance z góry nie mam zamiaru się odzywać .
Noi to by było na tyle z  nowinek .

poniedziałek, 26 marca 2018

26 marzec

Jak ja nie lubię poniedziałków....
Dlatego że trzeba rano wstać co po zmianie czasu bywa trudne czasem....
Ale jakoś daliśmy radę 
Potem pranie szykowanie obiadu,sprzątanie łazienki ,odkurzanie mycie podłogi... tak minoł nam dzień
Całe szczęście obyło się bez żagania tęczą  narazie spokój w eterze choć  doskonale wiem ze to tylko na chwile...
Za niedługo się zacznie niech tylko przyjdzie zaproszenie na komunię...

niedziela, 25 marca 2018

25 marzec

Niedziela.....Czas do spędzania czasu z rodziną....przyjaciółmi jeśli się takowych ma ...ja miałam ale raczej nie można o nich powiedziec prawdziwy przyjaciel bo prawda jest taka co to za przyjaciele gdy są naprawdę potrzebni w tym momencie kopia Cię w dupe i uważają ze ich problemy rownają sie z problemami trzeciego świata....
Nie można być dla wszystkich fer i z wszystkimi trzymać równą szatę tak się niestety nie da... przyjaźń dwa plus jeden nie istnieje ....
Jeśli coś mi nie pasuje to usuwam się na bok gdyż przyjaźń w stylu  lizanie dupy a myślenie źebys zdechł nie leży w mej naturze i za takie kolesiostwo
To ja zwyczajnie podziekuje.

sobota, 24 marca 2018

24 marzec

Sobota ... jak ja uwielbiam soboty... prawda jest taka że  ich nieznosze.
Dzisiaj jak to w taki dzień wiadomo obiad trzeba zrobić i przebrać pościel oraz wyprać ...przynajmniej jutro spedze czas na prasowaniu. ...
Oni w tym czasie słodkiego lenistwa na kanapie oglądając w okowach mrozu...mój wzrok padł na Facebooka...okazało się że  dwie moje psełdo przyjaciółki właza ze w dupe bez mydła i wazeliny....
Jednak prawda jest to ze przyjaźń dwa plus jeden nie istnieje....No Ja im tam przeszkadzać w tym nie zamierzam 😂 wolę miec święty spokój!
Nie znoszę obłudy ...zakłamania

piątek, 23 marca 2018

23 marzec 2018 r.

Nigdy nie myślałam że  powróćę  do blogowania... lecz niestety muszę to zrobić ,z takiej przyczyny gdyż przelewając niektóre fakty na papier może  po czuję się  lepiej... kto wie...
Zacznę od tego że mam na imię Adria to nie jest moje prawdziwe imię ... ale wymyślone właśnie na bloga. Mam już prawie 40 lat bardzo duży bagaż  doświadczeń i niestety mało fajnych wspomnień .Mam męża i dwoje dzieci żywych które  sa dla mnie całym światem i dwa aniołki w niebie..... W 2017 roku moje życie rozpadło się na milion kawałków ,dalej powoli je składam....Ze strata syna przy porodzie myślałam  że już się  pogodzilam... ano złudne nadzieję....to się nigdy nie stanie czas wcale nie leczy ran....powoli przyzwyczajamy się do tego cierpienia i bólu....
Najgorsze w tym wszystkim jest to ze najbliżsi i przyjaciele nawet nie potrafią z tobą rozmawiać po czymś takim.
Następuje selekcja znajomych .... taka że zostajesz sama ze swoim cierpieniem .Powoli otwierają ci sie oczy i prawda jest taka że masz dość  być gnojonym za pierdoły...
Tak przyziemne pierdoły....
Ale akurat z tym się już pogodziłam , nawet mi już nie żal  że  tak się stało.... No dobra może trochę wiadomo czasami trudno myśleć że jak można zaprzepaścić 6 lat znajomości albo i więcej z powodu jakiejś tam pierdoły....
Dla jednych to pierdoły. ...dla mnie niestety...nie dla mnie pierdołami są rzeczy ,przyziemne sprawy i wylewanie żalów w stylu jak mi jest źle bo....poważnie..?
W tym roku 19 marca moje życie znowu ze mnie zakpiło w straszny sposób  ponieważ poronilam w 10 tyg. (Ciąża była młodsza)....
Nie ogarniam już tego dlaczego jedni mają wszystko inni wiecznie sa kopani w dupe przez los....
Jak żyć?

Pogoda za oknem do bani.... normalnie nic sie nie chce ... ugotowałam pomidorową z makaronem skończyłam do Lidla zwezilam mężowi spodnie ..... Teraz upajam się ciszą dzieciaki poleciały na dwór....



6maj 2018

Kto by pomyślał, że ten dzień zakończy się tak hujowo.Albo i gorzej ....jestem tak wkurwiona ze huj mnie zaraz trafi nikt mnie kurwa nie roz...